Hej,hej.
Dawno nas tu nie było,co?Ehh..wina szkoły i brak wolnego czasu,naprawdę nie pamiętam dnia w którym mogłam usiąść spokojnie przy laptopie i napisać posta. Wszystkie dni były monotonne,iż pomimo tego że wszystko działo się tak samo jak w poprzednich dniach,czasu wolnego nigdy nie mogłam znaleść,tu przygotowania świątecznie,tu chłopak i znajomi,tu szkoła,a gdzie czas wolny? Aktualnie mam ferie,więc korzystam z nich jak najbardziej..Już za jakiś dzień,blog przejdzie totalną rewolucję,nie chodzi mi o tematyke bloga,no może troche..blog będzie bogaty przemyśleń,ale wszystko jeszcze do ustalenia z Tośką.
Może ktoś wie,a może nie wie,ale miałam jechać do Tośki na święta,lecz niestety nie udało się,dawno z Tośką nie gadałam,ani przez skype ani przez telefon,przyznaje..tęsknie za nią.
Jak widać,post jest całkiem bez tematu,ale już w krótce napisze jakiegoś tematycznego posta,o to się nie martwcie,sprawia mi to ogromną przyjemność pisanie dla kogoś :)
Jak święta?Hmm..myśle że nie należały do jakiś udanych,i nie chodzi tu o prezenty czy jakieś wydatki,poprostu nie spełniły moich oczekiwań,spędziłam je tu,we Włoszech,i na dodatek bez Tośki,koszmar!
Oddałabym wszystko by ją tylko przytulić,czuje się pusta bez niej.
No już dobra,dobra,koniec tego rozpaczania! Wkrótce i tak napewno się zobaczymy,więc pozostaje mi tylko jedno- być cierpliwym.
Jak spędzam ferie? Najbardziej lubię położyć się w łóżku z kubkiem gorącej herbat przy jakimś serialu: najlepsze co może być!
Ostatnio myślałam by powrócić do vlogowania,ale..nie wiem,nie bardzo na to wszystko mam czas,doradzcie mi co mam robić.
Ostatnio jakoś specjalnie zdjęć aparatem nie robiłam więc nie dodam,cały czas robie wszystko telefonem,mój drugi mąż hahah.
Trochę się rozpisałam,ale przyznaje,brakowało mi tego,i mam nadzieje że was nie zanudziłam.
Gorąco zapraszamy do komentowania :)
xoxo,Natalia.
niedziela, 28 grudnia 2014
czwartek, 16 października 2014
Czym jest przyjaźń?
Wyczuwające już wieczory świąt,powiewiający zimny wiatr,szumienie liści..tak,definitywnie nastąpiła jesień.
Czy się ciesze?Można to uznać że tak,uwielbiam takie wieczory pod kołdrą z cieplutką herbatką oglądając filmy,to jednak coś dla mnie!
Przechodząc do tematu dzisiejszego posta chciałabym wam nieco opowiedzieć że warto wierzyć w prawdziwą przyjażń.
'Przyjażń' to tylko słowo a milion uczuć,iż są takie przyjaźnie które trwają wiecznie,mogą,ale tylko gdy ten ktoś dba o to by ta przyjażń wszystko przetrwała.
W przyjaźni nie liczy się słowo 'Ja',wręcz przeciwnie nie powinno wogóle istnieć,najważniejsze jest słowo 'My'.
Gdyś ten ktoś oznajmił 'koniec' to poprostu niech wie że od problemów się nie ucieka,raz się obiecało że będzie 'na zawsze',i te na zawsze ma pozostać.
By przetrwać wszystko 'razem' wystarczy w to wierzyć,mieć zaufanie do tej drugiej osoby,nawet te dwie rzeczy wystarczą by dąrzyć do wspólnego celu.
By zdobyć przyjaciela potrzeba masę czasu,by go stracić wystarczy sekunda.
Czy rozstanie to dobry pomysł?Myślę że nie,to jest jak już przedtem mówiłam 'ucieczka od problemów',przecież jedna kłótnia nie może przekreślić przyjażni która budowała się latami,w końcu i tak obydwie strony za sobą zatęsknią.Wszystko może wrócić tak jak było wcześniej,wszystko trzeba zrobić by tego dokonać.
Przyjażń internetowa,przyjażń damsko męska,przyjażń utalitarystyczna,przyjażń hedonistyczna,przyjażń altruistyczna,jest wiele 'rodzajów' przyjażni,ale czy każdy zdołał zauważyć że przy każdym słowie jest 'przyjażń'? Więc tak..każda przyjażń jest siebie warta.
Przyjażń to nie słowo ani relacja.To cicha obietnica,która mówi:byłam,jestem i będę przy tobie w każdej chwili w której będziesz mnie potrzebować.
Nigdy nie walcz o przyjaźń,o prawdziwą nie musisz a o fałszywą nie warto!
Zapraszam do komentowania:)
Pozdrawiam,
xoxo Natalia.
"Bo miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.
to też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze a drugie
po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie
ani róże,ani całusy małe,duże.
Ale miłość-kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze."
Cyt. Happysad.
niedziela, 5 października 2014
Dokonanie wyborów.
Piszę trochę nie spotykany post,w sumie to nie wiem czemu natchnęło mnie na taki typ posta..ale myślę że dokonanie wyboru to największy problem u każdego..ale najważniejsze są oczywiście przemyślenia.
Iż niedługo u mnie nadejdzie taki czas by pomyśleć co chcę dokładnie robić w przyszłości..trochę trudno mi jest o tym myśleć..ponieważ należę do niezdecydowanych osób..Zmiana szkoły,otoczenia..to chyba coś nie dla mnie..naprawde,potzebuje trochę dużo czasu by się przyzwyczaić do różnych nowości,i oczywiście oswoić z otoczeniem wokół mnie.
Już za parę miesięcy będę musiała dokonać jednego wyboru,tego najlepszego.
Jest wiele rzeczy którymi się interesuje..wszystko się wydaje fajne..ale trzeba z tego wyrosnąć,w końcu wyborów w życiu będzie jeszcze sporo..Muszę się po prostu skupić na jednej i jedynej rzeczy,czyli mój cel w życiu.Dokładniej..chciałam wam powiedzieć że będę musiała wybrać nową szkołę,w której spędzę pięć lat,i to te pięć lat postanowią o mojej przyszłości..z gimnazjum przenoszę się do całkiem innego świata,nie chodzi mi o naukę w książkach,trzeba się nauczyć co to jest życie..a wiadomo samemu się tego nie da zrozumieć.Otóż te miesiące będą w sumie najgorsze jak i zarówno najlepsze,pełne przemyśleń.
To chyba tyle..trochę się rozpisałam..no ale myślę że jesteście w stanie chodz trochę mnie zrozumieć.
Podobają wam się takie typy postów?
Zachęcamy również do komentowania:)
Iż niedługo u mnie nadejdzie taki czas by pomyśleć co chcę dokładnie robić w przyszłości..trochę trudno mi jest o tym myśleć..ponieważ należę do niezdecydowanych osób..Zmiana szkoły,otoczenia..to chyba coś nie dla mnie..naprawde,potzebuje trochę dużo czasu by się przyzwyczaić do różnych nowości,i oczywiście oswoić z otoczeniem wokół mnie.
Już za parę miesięcy będę musiała dokonać jednego wyboru,tego najlepszego.
Jest wiele rzeczy którymi się interesuje..wszystko się wydaje fajne..ale trzeba z tego wyrosnąć,w końcu wyborów w życiu będzie jeszcze sporo..Muszę się po prostu skupić na jednej i jedynej rzeczy,czyli mój cel w życiu.Dokładniej..chciałam wam powiedzieć że będę musiała wybrać nową szkołę,w której spędzę pięć lat,i to te pięć lat postanowią o mojej przyszłości..z gimnazjum przenoszę się do całkiem innego świata,nie chodzi mi o naukę w książkach,trzeba się nauczyć co to jest życie..a wiadomo samemu się tego nie da zrozumieć.Otóż te miesiące będą w sumie najgorsze jak i zarówno najlepsze,pełne przemyśleń.
To chyba tyle..trochę się rozpisałam..no ale myślę że jesteście w stanie chodz trochę mnie zrozumieć.
Podobają wam się takie typy postów?
Zachęcamy również do komentowania:)
czwartek, 11 września 2014
Wakacje
Heii kochani <3
Wakacje wakacje i po wakacjach.Mój ostatni wolni weekend od szkoły.
Mam wrażenie że zleciał dopiero tydzień od końca szkoły,a jednak...
To były wspaniałe wakacje.Pierwsze takie w moim życiu,może wydawać się to dziwne ale właśnie tak.Tu wcale nie chodzi o jakieś podróże czy wydatki,ponieważ to co zyskałam jest owiele więcej warte.
Miłość i przyjaźń.Pierwszi przyjaciele w Polsce no i ktoś jeszcze bardzo ważny.
Ale do rzeczy.
Moje wakacje przyznam były trochę monotonne,ale nie do końca.Niby codzienne robiłam to samo,ale inaczej.
Wstawałam rano,szykowałam sie,robiłam lekcje,zajmowałam sie psem,po obiedzie spotkanie z natalką i cały dzień spędzony z nią.
Nawet tygodnie z nią.Z domu do domu.Codziennie chodziliśmy na długie spacery w rozmaite miejsca.Codziennie te same.Słuchając muzyki i wygłupiając się.
No i spotykanie ze znajomymi.
Do czego zamierzam?Poprostu chcę przez to powiedzieć że mimo to że codziennie robiłyśmy to samo działo się zawsze coś innego.
Nie kończyły nam się tematy.Potrafiłyśmy prowadzić godzinne rozmowy o jednym spadającymi
liściu z dzewa na przykład.I nieustanne przygody,mniejsze i większe.
Wszystkie piosenki które posiadam zapisane w telefonie są z wakacji , i jak je słucham to lecą łzy.
Jedna piosenka i tysiąc wspaniałych wspomnień.
Nie brakowało mi nic bo miałyśmy siebie. Sądzę że co rok będzie coraz lepiej.Choć że będe jeszcze bardziej przeżywać rozstania.Do tego nie da się przyzwyczaić..
Nie zostaje mi nic innego tylko podziękować tym wspaniałym osobą.Może nawet ktoś z nich przeczyta tego posta. Dziękuje nawet tym których poznałam ale nie polubiłam i zerwałem kontakt.Poprostu każdemu za urozmaicenie tych trzech miesięcy.
(A,M,S, M, K,F,H,P,K,B,D,M,W,M,I,) A przedewszystkim Natali ,Tak zwanej Tala.
Przepraszam że tak tu wam się rozklejam ale musiałam napisać tego posta .
Paaa <3
Wakacje wakacje i po wakacjach.Mój ostatni wolni weekend od szkoły.
Mam wrażenie że zleciał dopiero tydzień od końca szkoły,a jednak...
To były wspaniałe wakacje.Pierwsze takie w moim życiu,może wydawać się to dziwne ale właśnie tak.Tu wcale nie chodzi o jakieś podróże czy wydatki,ponieważ to co zyskałam jest owiele więcej warte.
Miłość i przyjaźń.Pierwszi przyjaciele w Polsce no i ktoś jeszcze bardzo ważny.
Ale do rzeczy.
Moje wakacje przyznam były trochę monotonne,ale nie do końca.Niby codzienne robiłam to samo,ale inaczej.
Wstawałam rano,szykowałam sie,robiłam lekcje,zajmowałam sie psem,po obiedzie spotkanie z natalką i cały dzień spędzony z nią.
Nawet tygodnie z nią.Z domu do domu.Codziennie chodziliśmy na długie spacery w rozmaite miejsca.Codziennie te same.Słuchając muzyki i wygłupiając się.
No i spotykanie ze znajomymi.
Do czego zamierzam?Poprostu chcę przez to powiedzieć że mimo to że codziennie robiłyśmy to samo działo się zawsze coś innego.
Nie kończyły nam się tematy.Potrafiłyśmy prowadzić godzinne rozmowy o jednym spadającymi
liściu z dzewa na przykład.I nieustanne przygody,mniejsze i większe.
Wszystkie piosenki które posiadam zapisane w telefonie są z wakacji , i jak je słucham to lecą łzy.
Jedna piosenka i tysiąc wspaniałych wspomnień.
Nie brakowało mi nic bo miałyśmy siebie. Sądzę że co rok będzie coraz lepiej.Choć że będe jeszcze bardziej przeżywać rozstania.Do tego nie da się przyzwyczaić..
Nie zostaje mi nic innego tylko podziękować tym wspaniałym osobą.Może nawet ktoś z nich przeczyta tego posta. Dziękuje nawet tym których poznałam ale nie polubiłam i zerwałem kontakt.Poprostu każdemu za urozmaicenie tych trzech miesięcy.
(A,M,S, M, K,F,H,P,K,B,D,M,W,M,I,) A przedewszystkim Natali ,Tak zwanej Tala.
Przepraszam że tak tu wam się rozklejam ale musiałam napisać tego posta .
Paaa <3
Tęsknota.
Tytuł powyżej to temat dzisiejszego posta.Każdy mówi że tęsknota to tylko słowo,a może ten ktoś poprostu nigdy nie miał doczynienia z tym uczuciem..to niby uczucie..ale dla mnie to część mojego życia,to jest strata najbliższych mi osób.Czemu taki post?Poprostu wiem że jest warty uwagi i chcę żebyście poczuli to co czuje ja w tym momencie..czyli poprostu prawdziwą tęsknotą;to nie jest mi obojętne słowo,jest ono wymawiane przeze mnie codziennie więc nie jest byle jakie..czuje się z tym żle,mnie i najbliższe mi osoby dzielą kilometry,to jest niesprawiedliwe gdyż nie które osoby narzekają na 10 km a co mam powiedzieć ja?Że jest mi z tym dobrze,że dzieli mnie 1000 kilometrów?!Niby pare kilometrów ale dla mnie to jest jak drugi koniec świata..nikt nic na to nie poradzi..poprostu w głębi duszy trzeba mieć tylko nadzieje że te kilometry kiedyś połączą,i da się nadrobić zaległy czas.
Faktycznie,tych osób nie mam na codzień,ale jednak mam,bo najważniejsze osoby zajmują całe moje serce,bez nich tego serca by nie było,bez nich nie byłabym sobą,bez nich byłabym nikim..ludzie mówią że przesadzam,że to wszystko szybko minie,z jednej strony może i mają racje ale tego uczucia nie da się zapomnieć,tęsknota była jest i będzie.
Nikt nie jest w stanie powiedzieć kiedy to uczucie minie,tylko czas..zostało jeszcze sporo czasu..niby trzeba się z tym pogodzić,nie da się,budząc się codziennie rano i myśląc o nich w myśli pozostaje mi zawsze jedno "Nie Natalia,dzisiaj ich nie zobaczysz" poprostu strasznie jest mi żle z tym i mam nadzieje że nie musze tego powtarzać.
Kończąc ten temat mam nadzieje że kiedyś poprostu tych kilometrów nie będzie,że znikną,już na zawsze..poprostu wtedy to słowo nie będzie miało wstępu do mojego życia.
Mam nadzieje że staraliście zrozumieć to niezwykłe dla mnie uczucie.
Dziękuje za uwage i zapraszą na nowe już w krótce posty!:)
xoxo,Natalia.
Faktycznie,tych osób nie mam na codzień,ale jednak mam,bo najważniejsze osoby zajmują całe moje serce,bez nich tego serca by nie było,bez nich nie byłabym sobą,bez nich byłabym nikim..ludzie mówią że przesadzam,że to wszystko szybko minie,z jednej strony może i mają racje ale tego uczucia nie da się zapomnieć,tęsknota była jest i będzie.
Nikt nie jest w stanie powiedzieć kiedy to uczucie minie,tylko czas..zostało jeszcze sporo czasu..niby trzeba się z tym pogodzić,nie da się,budząc się codziennie rano i myśląc o nich w myśli pozostaje mi zawsze jedno "Nie Natalia,dzisiaj ich nie zobaczysz" poprostu strasznie jest mi żle z tym i mam nadzieje że nie musze tego powtarzać.
Kończąc ten temat mam nadzieje że kiedyś poprostu tych kilometrów nie będzie,że znikną,już na zawsze..poprostu wtedy to słowo nie będzie miało wstępu do mojego życia.
Mam nadzieje że staraliście zrozumieć to niezwykłe dla mnie uczucie.
Dziękuje za uwage i zapraszą na nowe już w krótce posty!:)
xoxo,Natalia.
niedziela, 7 września 2014
Jestem Wiktoria.
Hej Guys 💙
Zaczynamy pierwszy post...
Opowiem wam coś o mnie,jaka jestem i co lubię.
Od czego by tu zacząć..
Więc, nazywam się Wiktoria.
Dla przyjaciół wika,wiki,wikuś,tośka i kochanie.
Mam 13 lat i mieszkam za granicą, we Włoszech.
Dla przyjaciół wika,wiki,wikuś,tośka i kochanie.
Mam 13 lat i mieszkam za granicą, we Włoszech.
Minęło już nie całe dziesięć lat.
Jestem jedynaczką i wcale nie narzekam,choć cieszyłabym się z rodzeństwa.
Jestem zwyczajną dziewczyną, no może trochę szaloną.
Nie lubię jak ktoś mi prawi komplementy.
Dążę do przeze mnie ustalonych celów.
Patrze na życie od dobrej strony.
Tak,jestem optymistyczna.
Jestem również osobą cierpliwą i wyrozumiałą.
Jestem również osobą cierpliwą i wyrozumiałą.
Mam marzenia,jestem marzycielką.
Nie jestem zorganizowana.
Interesuje się...Sama nie wiem :)
Jestem zmienna.
Mam psa.
Jak spędzam wolny czas? Dobre pytanie...
Kocham śpiewać i jak mam wolną chwilę to właśnie to robie.
Spędzać czas na dworze z przyjaciółmi.
Razem z nimi się wygłupiać.
Ale najbardziej mi brakuję jednej osoby z którą spędziłabym każdą chwilę.
Jej,tak.
Mojej kuzynki,a raczej siostry.
Widzimy się każde wakacje i czasem święta.
Ale każde rozstanie bardziej boli.
Jesteśmy bardzo zrzyte,i w sumie też pomysł na tego bloga.
Kochamy robić coś razem i może to nas jeszcze bardziej zbliży.
Chociaż te wakacje były dla nas dowodem że się da.
Da się nadrobić cały czas.
Nigdy nie byłyśmy tak blisko i nadal jesteśmy.
Nie czuję tych kilometrów.
Jest też moją najlepszą przyjaciółką.
Właśnie.
A tu powiem wam o tumblr.
Dlatego go mam,na nim poprostu się wyrzywam.
Piszę o tym o czym bym nikomu nie powiedziała.
Kocham to robić.
Jakie mam plany?
Zostać skaterką.
Lubię chodzić w krótkich spodenkach i szerokich bluzach.
Lubię rozczuchranę włosy i delikatny makijaż.
Kocham trampki i ciężkie buty.
Lubię robić zdjęcia,ale nie lubię swoich zdjęć.
Sporty to nie moja bajka,ale lubię czasem pograć w siatkówkę.
Gdyż lubie jeździć na rowerze,rolkach,i oczywiście kocham jeździć na łyżwach.
A moim celem jest uczenie się na błędach i być poprostu szczęśliwa .
Niczym się nie przejmować i korzystać z każdej chwili.
Ale sie rozpisałam.
No cóż , mogłabym pisać i pisać ale nie chcę was zanudzić...
Taka jestem ja💜Do następnego posta
BYE.
Kocham śpiewać i jak mam wolną chwilę to właśnie to robie.
Spędzać czas na dworze z przyjaciółmi.
Razem z nimi się wygłupiać.
Ale najbardziej mi brakuję jednej osoby z którą spędziłabym każdą chwilę.
Jej,tak.
Mojej kuzynki,a raczej siostry.
Widzimy się każde wakacje i czasem święta.
Ale każde rozstanie bardziej boli.
Jesteśmy bardzo zrzyte,i w sumie też pomysł na tego bloga.
Kochamy robić coś razem i może to nas jeszcze bardziej zbliży.
Chociaż te wakacje były dla nas dowodem że się da.
Da się nadrobić cały czas.
Nigdy nie byłyśmy tak blisko i nadal jesteśmy.
Nie czuję tych kilometrów.
Jest też moją najlepszą przyjaciółką.
Właśnie.
A tu powiem wam o tumblr.
Dlatego go mam,na nim poprostu się wyrzywam.
Piszę o tym o czym bym nikomu nie powiedziała.
Kocham to robić.
Jakie mam plany?
Zostać skaterką.
Lubię chodzić w krótkich spodenkach i szerokich bluzach.
Lubię rozczuchranę włosy i delikatny makijaż.
Kocham trampki i ciężkie buty.
Lubię robić zdjęcia,ale nie lubię swoich zdjęć.
Sporty to nie moja bajka,ale lubię czasem pograć w siatkówkę.
Gdyż lubie jeździć na rowerze,rolkach,i oczywiście kocham jeździć na łyżwach.
A moim celem jest uczenie się na błędach i być poprostu szczęśliwa .
Niczym się nie przejmować i korzystać z każdej chwili.
Ale sie rozpisałam.
No cóż , mogłabym pisać i pisać ale nie chcę was zanudzić...
Taka jestem ja💜Do następnego posta
BYE.
Jestem Natalia!
Witam was.Czas opowiedzieć coś o sobie!A więc..nazywam się Natalia jestem trzynastoletnią dziewczyną mieszkającą za granicą,dokładniej,we Włoszech;mam 13 lat jestem bardzo optymistyczną i pozytywną osobą,zawsze potrafie komuś poprawić chumor,śmieje się z byle czego,aż za często..ale śmiech to samo zdrowie!
Mam 5-letniego brata który ma taki sam charakter jak ja poprostu jesteśmy jak dwie krople wody..bardzo często się kłocimy o byle co,ale jak to w rodzeństwie..zawsze są jakieś sprzeczki między sobą.
Zastanawiacie się pewnie czemu założyłśmy bloga..chcemy mieć coś wspólnego,coś co poprostu nie mamy na codzień,czyli siebie,bo jak zapewnie wiecie mieszkamy od siebie 400 kilometrów,ona w Pizie a ja w okolicach Wenecji,wszyscy twierdzą że to mało,co tam..jeszcze się zobaczycie,ale nikt naprawde nie wie jakie to jest uczucie mieć siostre na odległość..tak naprawde to pewnie się zastanawiacie 'siostra na odległość?' jesteśmy siostrami ciotecznymi ale poprostu ona jest dla mnie jak prawdziwa,własna siostra;ale dla nas kilometry nie istnieją..
Powróćmy do mojego tematu..mieszkam tu od ponad 9 lat ciężko mi jest z tym kiedy przyjeżdzam do Polski a potem musze zostawić swoich najbliższych..koszmarne uczucie,zapewniam!Interesuje się ogólnie sportem,biegami,poprostu robie to co kocham!Uwielbiam fotografie,wręcz przeciwnie,to moja pasja!
Myśle że nasz blog będzie się rozwijał z dnia na dzień na lepsze,co prawda jak narazie to tylko początki ale myśle że jak będziemy na niego poświęcać dużo czasu to w przyszłości będzie tryskał energią i 'rósł' razem z nami i że kiedyś poprostu nas połączy.
Myśle że jak na początek to tyle i że dosyć dużo idzie się o mnie dowiedzieć :)
Zapraszam na kolejne posty które wkroczą na bloga niebawem!
Mam 5-letniego brata który ma taki sam charakter jak ja poprostu jesteśmy jak dwie krople wody..bardzo często się kłocimy o byle co,ale jak to w rodzeństwie..zawsze są jakieś sprzeczki między sobą.
Zastanawiacie się pewnie czemu założyłśmy bloga..chcemy mieć coś wspólnego,coś co poprostu nie mamy na codzień,czyli siebie,bo jak zapewnie wiecie mieszkamy od siebie 400 kilometrów,ona w Pizie a ja w okolicach Wenecji,wszyscy twierdzą że to mało,co tam..jeszcze się zobaczycie,ale nikt naprawde nie wie jakie to jest uczucie mieć siostre na odległość..tak naprawde to pewnie się zastanawiacie 'siostra na odległość?' jesteśmy siostrami ciotecznymi ale poprostu ona jest dla mnie jak prawdziwa,własna siostra;ale dla nas kilometry nie istnieją..
Powróćmy do mojego tematu..mieszkam tu od ponad 9 lat ciężko mi jest z tym kiedy przyjeżdzam do Polski a potem musze zostawić swoich najbliższych..koszmarne uczucie,zapewniam!Interesuje się ogólnie sportem,biegami,poprostu robie to co kocham!Uwielbiam fotografie,wręcz przeciwnie,to moja pasja!
Myśle że nasz blog będzie się rozwijał z dnia na dzień na lepsze,co prawda jak narazie to tylko początki ale myśle że jak będziemy na niego poświęcać dużo czasu to w przyszłości będzie tryskał energią i 'rósł' razem z nami i że kiedyś poprostu nas połączy.
Myśle że jak na początek to tyle i że dosyć dużo idzie się o mnie dowiedzieć :)
Zapraszam na kolejne posty które wkroczą na bloga niebawem!
![]() |
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




