czwartek, 11 września 2014

Wakacje

Heii kochani <3
Wakacje wakacje i po wakacjach.Mój ostatni wolni weekend od szkoły.
Mam wrażenie że zleciał dopiero tydzień od końca szkoły,a jednak...
To były wspaniałe wakacje.Pierwsze takie w moim życiu,może wydawać się to dziwne ale właśnie tak.Tu wcale nie chodzi o jakieś podróże czy wydatki,ponieważ to co zyskałam jest owiele więcej warte.
Miłość i przyjaźń.Pierwszi przyjaciele w Polsce no i ktoś jeszcze bardzo ważny.
Ale do rzeczy.
Moje wakacje przyznam były trochę monotonne,ale nie do końca.Niby codzienne robiłam to samo,ale inaczej.
Wstawałam rano,szykowałam sie,robiłam lekcje,zajmowałam sie psem,po obiedzie spotkanie z natalką i cały dzień spędzony z nią.
Nawet tygodnie z nią.Z domu do domu.Codziennie chodziliśmy na długie spacery w rozmaite miejsca.Codziennie te same.Słuchając muzyki i wygłupiając się.
No i spotykanie ze znajomymi.
Do czego zamierzam?Poprostu chcę przez to powiedzieć że mimo to że codziennie robiłyśmy to samo działo się zawsze coś innego.
Nie kończyły nam się tematy.Potrafiłyśmy prowadzić godzinne rozmowy o jednym  spadającymi
liściu z dzewa na przykład.I nieustanne przygody,mniejsze i większe.
Wszystkie piosenki które posiadam zapisane w telefonie są z wakacji , i jak je słucham to lecą łzy.
Jedna piosenka i tysiąc wspaniałych wspomnień.
Nie brakowało mi nic bo miałyśmy siebie.  Sądzę że co rok będzie coraz lepiej.Choć że będe jeszcze bardziej przeżywać rozstania.Do tego nie da się przyzwyczaić..
Nie zostaje mi nic innego tylko podziękować tym wspaniałym osobą.Może nawet ktoś z nich przeczyta tego posta. Dziękuje nawet tym których poznałam ale nie polubiłam i zerwałem kontakt.Poprostu każdemu za urozmaicenie tych trzech miesięcy.
(A,M,S, M, K,F,H,P,K,B,D,M,W,M,I,)  A przedewszystkim Natali ,Tak zwanej Tala.
Przepraszam że tak tu  wam się rozklejam ale musiałam  napisać tego posta .
Paaa <3

Tęsknota.

Tytuł powyżej to temat dzisiejszego posta.Każdy mówi że tęsknota to tylko słowo,a może ten ktoś poprostu nigdy nie miał doczynienia z tym uczuciem..to niby uczucie..ale dla mnie to część mojego życia,to jest strata najbliższych mi osób.Czemu taki post?Poprostu wiem że jest warty uwagi i chcę żebyście poczuli to co czuje ja w tym momencie..czyli poprostu prawdziwą  tęsknotą;to nie jest mi obojętne słowo,jest ono wymawiane przeze mnie codziennie więc nie jest byle jakie..czuje się z tym żle,mnie i najbliższe mi osoby dzielą kilometry,to jest niesprawiedliwe gdyż nie które osoby narzekają na 10 km a co mam powiedzieć ja?Że jest mi z tym dobrze,że dzieli mnie 1000 kilometrów?!Niby pare kilometrów ale dla mnie to jest jak drugi koniec świata..nikt nic na to nie poradzi..poprostu w głębi duszy  trzeba mieć tylko nadzieje że te kilometry kiedyś połączą,i da się nadrobić zaległy czas.
Faktycznie,tych osób nie mam na codzień,ale jednak mam,bo najważniejsze osoby zajmują całe moje serce,bez nich tego serca by nie było,bez nich nie byłabym sobą,bez nich byłabym nikim..ludzie mówią że przesadzam,że to wszystko szybko minie,z jednej strony może i mają racje ale tego uczucia nie da się zapomnieć,tęsknota była jest i będzie.
Nikt nie jest w stanie powiedzieć kiedy to uczucie minie,tylko czas..zostało jeszcze sporo czasu..niby trzeba się z tym pogodzić,nie da się,budząc się codziennie rano i myśląc o nich w myśli pozostaje mi zawsze jedno "Nie Natalia,dzisiaj ich nie zobaczysz" poprostu strasznie jest mi żle z tym i mam nadzieje że nie musze tego powtarzać.
Kończąc ten temat mam nadzieje że kiedyś poprostu tych kilometrów nie będzie,że znikną,już na zawsze..poprostu wtedy to słowo nie będzie miało wstępu do mojego życia.
Mam nadzieje że staraliście zrozumieć to niezwykłe dla mnie uczucie.
Dziękuje za uwage i zapraszą na nowe już w krótce posty!:)
xoxo,Natalia.

niedziela, 7 września 2014

Jestem Wiktoria.

Hej Guys 💙
Zaczynamy pierwszy post...
Opowiem wam coś o mnie,jaka jestem i co lubię.
Od czego by tu zacząć..
Więc, nazywam się Wiktoria.
Dla przyjaciół wika,wiki,wikuś,tośka i kochanie.
Mam 13 lat i mieszkam za granicą, we Włoszech.
Minęło już nie całe dziesięć lat.
Jestem jedynaczką i wcale nie narzekam,choć cieszyłabym się z rodzeństwa.
Jestem zwyczajną dziewczyną, no może trochę szaloną.
Nie lubię jak ktoś mi prawi komplementy.
Dążę do przeze mnie ustalonych celów.
Patrze na życie od dobrej strony.
Tak,jestem optymistyczna.
Jestem również osobą cierpliwą i wyrozumiałą.
Mam marzenia,jestem marzycielką.
Nie jestem zorganizowana.
Interesuje się...Sama nie wiem :)
Jestem zmienna.
Mam psa.
Jak spędzam wolny czas? Dobre pytanie...
Kocham śpiewać i jak mam wolną chwilę to właśnie to robie.
Spędzać czas na dworze z przyjaciółmi.
Razem z nimi się wygłupiać.
Ale najbardziej mi brakuję jednej osoby z którą spędziłabym każdą chwilę.
Jej,tak.
Mojej kuzynki,a raczej siostry.
Widzimy się każde wakacje i czasem święta.
Ale każde rozstanie bardziej boli.
Jesteśmy bardzo zrzyte,i w sumie też pomysł na tego bloga.
Kochamy robić coś razem i może to nas jeszcze bardziej zbliży.
Chociaż te wakacje były dla nas dowodem że się da.
Da się nadrobić cały czas.
Nigdy nie byłyśmy tak blisko i nadal jesteśmy.
Nie czuję tych kilometrów.
Jest też moją najlepszą przyjaciółką.
Właśnie.
A tu powiem wam o tumblr.
Dlatego go mam,na nim poprostu się wyrzywam.
Piszę o tym o czym bym nikomu nie powiedziała.
Kocham to robić.
Jakie mam plany?
Zostać skaterką.
Lubię chodzić w krótkich spodenkach i szerokich bluzach.
Lubię rozczuchranę włosy i delikatny makijaż.
Kocham trampki i ciężkie buty.
Lubię robić zdjęcia,ale nie lubię swoich zdjęć.
Sporty to nie moja bajka,ale lubię czasem pograć w siatkówkę.
Gdyż lubie jeździć na rowerze,rolkach,i oczywiście kocham jeździć na łyżwach.
A moim celem jest uczenie się na błędach i być poprostu szczęśliwa .
Niczym się nie przejmować i korzystać z każdej chwili.
Ale sie rozpisałam.
No cóż , mogłabym pisać i pisać ale nie chcę was zanudzić...
Taka jestem ja💜Do następnego posta
BYE.


Jestem Natalia!

Witam was.Czas opowiedzieć coś o sobie!A więc..nazywam się Natalia jestem trzynastoletnią dziewczyną mieszkającą za granicą,dokładniej,we Włoszech;mam 13 lat jestem bardzo optymistyczną i pozytywną osobą,zawsze potrafie komuś poprawić chumor,śmieje się z byle czego,aż za często..ale śmiech to samo zdrowie!
Mam 5-letniego brata który ma taki sam charakter jak ja poprostu jesteśmy jak dwie krople wody..bardzo często się kłocimy o byle co,ale jak to w rodzeństwie..zawsze są jakieś sprzeczki między sobą.
Zastanawiacie się pewnie czemu założyłśmy bloga..chcemy mieć coś wspólnego,coś co poprostu nie mamy na codzień,czyli siebie,bo jak zapewnie wiecie mieszkamy od siebie 400 kilometrów,ona w Pizie a ja w okolicach Wenecji,wszyscy twierdzą że to mało,co tam..jeszcze się zobaczycie,ale nikt naprawde nie wie jakie to jest uczucie mieć siostre na odległość..tak naprawde to pewnie się zastanawiacie 'siostra na odległość?' jesteśmy siostrami ciotecznymi ale poprostu ona jest dla mnie jak prawdziwa,własna siostra;ale dla nas kilometry nie istnieją..
Powróćmy do mojego tematu..mieszkam tu od ponad 9 lat ciężko mi jest z tym kiedy przyjeżdzam do Polski a potem musze zostawić swoich najbliższych..koszmarne uczucie,zapewniam!Interesuje się ogólnie sportem,biegami,poprostu robie to co kocham!Uwielbiam fotografie,wręcz przeciwnie,to moja pasja!
Myśle że nasz blog będzie się rozwijał z dnia na dzień na lepsze,co prawda jak narazie to tylko początki ale myśle że jak będziemy na niego poświęcać dużo czasu to w przyszłości będzie tryskał energią i 'rósł' razem z nami i że kiedyś poprostu nas połączy.
Myśle że jak na początek to tyle i że dosyć dużo idzie się o mnie dowiedzieć :)
Zapraszam na kolejne posty które wkroczą na bloga niebawem!